Recenzje Nierelanych Gier PBN

Dlatego Alistair Cockburn proponuje inną, nierealną grę, ale łatwą do wyobrażenia. Nazywa on ją „Grą Bagienną”. Wyobraźmy sobie, że mamy zespół (lub konkurujące ze sobą zespoły), które mają osiągnąć pewien punkt na bagiennym terenie https://bluseo.net. Może to być przeciwległy kraniec bagna, jego środek lub inny punk na bagnie. Rzecz jasna, nie znamy terenu, nie wiemy co się kryje za bagnem (może kolejne bagno), mamy naturalną zmienność otaczających nas warunków i nie jesteśmy w stanie zapanować nad pogodą (będzie cały czas słońce czy będzie ciągle padać).

Od nas zależy wybór strategii, jak będziemy grać w tę grę. Czy pójdziemy środkiem, czy zbudujemy przyczółek pośrodku bagna. Czy zbudujemy wąski nasyp z piasku, by umożliwić przeprawę, czy zbudujemy szeroką drogę asfaltową. Wszystko to zależy od tego jaki mamy cel krótkoterminowy i ten długoterminowy. Czy mamy przeprowadzić się sami, czy po nas tą samą ścieżką pójdzie następny zespół itd. Tak jak widać jest to dosyć trafne porównanie.

Słownik gry zespołowej

Podejście do zarządzania projektami jako gra zespołowa pomysłowości i komunikacji wymaga określenia wspólnych najważniejszych terminów. Terminy pozwalają lepiej zrozumieć osobliwości tej gry zespołowej.

Zdolność (Ability). Jest to mieszanka talentu, umiejętności i nawyków. Sam talent nie daje możliwości znajdywania właściwych rozwiązań lepiej lub szybciej. Również nie daje zdolności widzenia wzorców oraz ich skutecznego zastosowania. Dopiero mieszanka talentu i umiejętności w sumie daje człowiekowi możliwość pracy w danym obszarze. Natomiast stosowanie wspólnie wypracowanych nawyków (chociażby wspólnego stylu kodowania) daje członkom zespołu to, co przesądza o powodzeniu projektu informatycznego.
Wspólnota (Community). To pojęcie określa przyjazność, zaufanie i stan ducha. Również pod tym pojęciem kryje się wspólne doświadczenie i język. Przyjazność trzeba rozumieć jako gotowość i chęć wysłuchania. Gdy przyjazność zanika, uczestnicy projektu przestają przekazywać informacje sobie nawzajem oraz przestają słuchać, gdy ktoś im tę informację przekazuje. Dobry stan ducha (morale) sprzyja stworzeniu i utrzymaniu przyjaznej atmosfery. Również przyjazna atmosfera sprzyja tworzeniu się wspólnego języka poprzez wspólne doświadczenie.
Komunikacja (Communication). Wspólne doświadczenie sprzyja tworzeniu wspólnego słownictwa i bardziej nośnych znaczników (markerów). Sporządzony na chusteczce szkic architektury systemu będzie bardziej pojemny niż wielostronicowa dokumentacja dla osoby, która w tym spotkaniu nie uczestniczyła. W trakcie wspólnych narad może powstać wspólne słownictwo zrozumiałe tylko dla uczestników spotkania. Tak np. termin „zielona fasada” będzie doskonale dla nich zrozumiała, ale nowa osoba co najwyżej skojarzy wzorzec fasada i być może domyśli się, że został narysowany zielonym pisakiem.
Indywidualność (Individuals). Pomimo tego, że obecnie są zapewne miliony programistów i możemy mieć pewne statystyczne przedstawienie o nich, nie powinniśmy traktować uczestników projektu jako zasoby. To coś, co sprawia, że jedna para programistów może łatwo i szybko się dogadać, a inna nie, jest bardzo ulotne i nie poddaje się matematycznemu opisowi. Dlatego każdy zespół trzeba umieć prowadzić na poziomie indywidualnym. Trzeba umieć widzieć człowieka, a nie wymienną rolę projektową.