Telekineza – dowody

Telekineza – dowody

Obecnie Sosnowiec znany jest głównie z rzucania dzieckiem o podłogę, jednak jeżeli cofnąć się w czasie i nieco poszperać dowiemy się, że kiedyś w Sosnowcu to dziecko czymś rzucało.Niekoniecznie o podłogę. W sumie wolało sufit i ściany…

Pierwszy raz o Joasi usłyszałam w latach 80. Sama byłam małolatą i wiadomość, że w moim mieście rodzinnym mieszka dziewczynka która powoduje zjawiska telekinetyczne wręcz mnie zachwyciła. To było już kiedy Joasia przeprowadziła się do Czeladzi. Dowiedziałam się o niej od krewnej, która była w mieszkaniu rodziny Gajewskich i na własne oczy widziała buraczki rozsmarowane malowniczo po suficie.
Może jednak zacznę od początku…

Joanna Gajewska przyszła na świat w 1970 roku, w Sosnowcu właśnie. Tam też, w domu w którym mieszkała (ul. Plonów 5), po raz pierwszy prawa fizyki olały system i zbratały się z Matrixem.
Wydarzenia które wstrząsnęły rodziną jak i później naukowcami swój początek miały 4 kwietnia 1983 roku. W nocy oczywiście. Pierwszą ofiarą stał się dziadek dziewczynki. Obudzony został przez spadającą matę która wcześniej wisiała sobie spokojnie na ścianie. Ot, mata jak mata, teren śląska lubi się czasem zatrząść, nic dziwnego, gorsze rzeczy spadają ze ścian. Jednak próba ponownego umieszczenia maty na ścianie do normalnych już nie należała. Mata podobno falowała, wyrywała się z rąk i wcale nie miała w planach wpisanego ponownego wiszenia.
To był początek. Bardzo spokojny początek, bo to co nastąpiło chwile później już spokojne nie było.
W powietrze uniosły się nagle najprzeróżniejsze przedmioty i przelatując z dziką prędkością rozbijały się o ściany. Co jeszcze dziwniejsze, można też było zaobserwować przelatujące zapalone zapałki. Okruch szkła sypały się na Joasię która schowała się pod koc (podobno niezwykle naelektryzowany).

To pierwsze wydarzenie nie było jeszcze wiązane w żaden sposób z dziewczynką. Było tak absurdalne że nikt nie potrafił w nie uwierzyć.

Na zdjęciu sama Joasia wraz z efektem swoich oddziaływań

Kolejność wydarzeń przebiegała następująco:
-gorączka Joasi
-pierwsza manifestacja 4-5 kwietnia 1983
-nasilenie się zjawisk w kolejnych dniach
-wizyta funkcjonariuszy MO i raport że te zjawiska zupełnie serio mają miejsce w domu Gajewskich (wolty -powietrzne szklanek, śrub i innych przedmiotów)
-wizyta ówczesnego architekta miejskiego – Lecha Fulbiszewskiego, uczczona przelotem słoika z musztardą
– pojawiają się dwie niezwykle istotne dla opowieści postaci, Anna Ostrzycka oraz Marek Rymuszko,  którzy wnikliwie śledzą losy dziewczynki, by później napisać o niej książkę
-pielgrzymki różnego rodzaju ciekawskich pod dom Gajewskich (po publikacjach prasowych o zjawisku)
-wizyta księdza Jana Smoka i modlitwy (które zresztą pomogły jak umarłemu kadzidło)
-wizyta radiestetów (Jadwiga Zborowska) i orzeczenie że zjawisko jest efektem „napromieniowaniem  mieszkania przez ciek wodny”, oczywiście mylne
-przyznanie Gajewskim innego mieszkania w sąsiadującej z Sosnowcem Czeladzi (właśnie długo Gajewskich  podejrzewano o mistyfikację i chęć wyłudzenia nowego lokalu)
-zainteresowanie mediów z całego świata (dania, Japonia, Francja, USA)
-przeprowadzka Gajewskich
-przeprowadzka efektownej siły i rozpoczęcie przelotów na nowym mieszkaniu
-pojawienie się po raz pierwszy hipotezy że przyczyną zjawisk jest ktoś z domowników
-zainteresowanie Polskiego Towarzystwa Biocenotycznego i pierwsze eksperymenty z udziałem Joasi
-do akcji wkracza lekarz, dr Eustachiusz Gadula i pierwsze poważne badania
-liczne badania specjalistyczne
-największa manifestacja siły która miała miejsce 28 stycznia 1985 roku podczas pobytu Joasi w  Zakopanem (tam przeprowadzano badania)

Drzwi które przyjmowały „na klatę” 
uderzenia lewitujących przedmiotów
 oraz sama sprawczyni niecodziennych 
wypadków.

Efekt specjalne jakie pojawiały się w obecności Joasi oraz jej zdolności:
– nietypowe dźwięki podobne do pstrykania paznokciami lub/i odglosy wyładowań elektrycznych
– przeloty przedmiotów z zaskakującą prędkością
– trajektorie lotu przedmiotów stawiające pod znakiem zapytania prawdziwość twierdzeń fizyki      akademickiej
– materializacja przedmiotów „znikąd” (często połączona z ich zniszczeniem przez rozbicie)
– samoczynne odkręcanie się kranów
– wyginanie metali (poza aluminium)
– telepatia
– zatrzymywanie zegarków elektronicznych
– oddziaływanie na zapis filmowy telewizji japońskiej
– eksplozje żarówek
– pojawiająca się na ścianach woda (mimo że nie stwierdzono jakichkolwiek uszkodzeń wod-kan)

Sosnowiec ul Plonów 5 obecnie

Powiązane badania i objawy Joasi:
-silne bóle głowy
-gorączka, a przynajmniej wyniki pomiaru temperatury ciała dziewczynki za pomocą termometru rtęciowego (skoki temperatury czasem ponad 42C), pomiary innymi termometrami wykluczają taki odczyt
-pomiary potencjału czynnościowego wynik kilkukrotnie wyższy niż przeciętnie
Eksperymenty z udziałem Joasi:
-test Manczarskiego- wyszedł powyżej skali
-wyginanie sztućców przez ich pocieranie – powstała spora kolekcja pogiętych łyżek
-badania psychiatryczne
-badania internistyczne
-badania neurologiczne
-badania chirurgiczne
-badania specjalistycznych:
elektrokardiografia
elektroencefalografia
tomografia komputerowa mózgu
termografia (tu własnie odkryto rozbieżności w pomiarach między odczytem z termometru rtęciowego a sprzętem  do badań)
badanie dna oka
Badania wykazały że dziewczynka jest zdrowa.

Badania przeprowadzano w:
Zakładach Biofizyki Śląskiej Akademii Medycznej
Instytucie Psychologii Uniwersytetu Śląskiego
Instytucie Metaloznawstwa i Spawalnictwa Politechniki Śląskiej
Centrum Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej w Reptach
Akademickim Centrum Rehabilitacji w Zakopanem
Górniczym Centrum Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej w Tarnowskich Górach

Wnioski/hipotezy naukowców:
-„lokalne zaburzenie sił grawitacyjnych”
-badania lekarskie – nic nie wykazywały, wszystko w normie

Osoby realnie uczestniczące w wydarzeniach i próbujące je zbadać:
dr Eustachiusz Gadula
dr Mirosław Harciarek z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Śląskiego
Prof. Lech Radwanowski
dr Jerzy Sosnowski
prof. Klara Cieślak z Instytutu Metaloznawstwa i Spawalnictwa Politechniki Śląskiej w Gliwicach

dr Eustachiusz Gadula

 

dr Mirosław Harciarek

Podsumowanie
Joasia Gajewska to postać realna, tak jak i  wszystkie wymienione osoby. Nie wiem kto wydumał sobie, że jest to tylko tzw urban legend. Japończycy robili film z udziałem Joasi i on gdzieś pewnie w archiwach Fuji Television nadal leży, jednak nie udało mi się go dopaść (stąd też prośba, gdyby ktoś z was miał namiary lub dostęp do filmu to ja poproszę o kontakt).
Tak jak sama postać dziewczynki o super-mocach jest jak najbardziej realna to opowieści o tym czego dokonała już niekoniecznie. Masa dziennikarzy dopisywała od siebie co im ślina na język przyniosła a wszystko dla podkręcenia atmosfery i uciechy gawiedzi.
Niestety obrazków jest mało z przyczyn prozaicznych- zdarzenia miały miejsce przed nastaniem internetów… Może to i lepiej, bo moje najbardziej rozpasane wyobrażenia przerasta wizja tego co w takiej sytuacji można by na ten temat w sieci znaleźć.

telekineza dowody
Joasia w trakcie oddziaływania na naczynie ze smużką 
nadmanganianu potasu, który to odkształcała.

Materiały czerpałam z:
– „Nieuchwytna siła”Anna Ostrzycka, Marek Rymuszko
– „W świecie zjaw i mediów” Krzysztofa Borunia
–  Tajemnicza moc, która zamieniła życie kobiety w koszmar
– Fakty poza barierą racjonalizmu. Fenomen Joasi Gajewskiej. Część I –
oraz Część II – to relacje samego Eustachiusza Gaduli
– Psychokinetyczna lewitacja – obserwacje i wnioski – cz.II
Wszystkie zdjęcia Joasi pochodzą z książki „Nieuchwytna siła”